O mnie i Postawie wyprostowanej

Małgorzata Surmacz-Wybrańczyk

Nazywam się Małgorzata Surmacz-Wybrańczyk i chcę robić w życiu to, co ma znaczenie.

Fascynuje mnie rozwój człowieka: jego codzienne wybory i motywacje, mierzenie się z przeciwnościami, podejście do rzeczywistości. Zawsze staram się dostrzegać także szerszy kontekst – wpływ tego jacy jesteśmy na nasze otoczenie. Na innych. Na świat.

Moje dotychczasowe doświadczenie zawodowe było wyrazem ciekawości i poszukiwań. Przez 6 lat pracowałam w regionalnym stowarzyszeniu samorządowym, gdzie zajmowałam się rewitalizacją i rozwojem miast. W 2018 r. obroniłam doktorat w zakresie geografii społeczno-gospodarczej poświęcony problematyce rozwoju lokalnego. Obydwa wątki doprowadziły mnie do wspólnego wniosku: zmiana na lepsze zależy od postawy, codziennych działań i wyborów każdego pojedynczego człowieka: mieszkańców, urzędników, przedsiębiorców, pracowników, rodziców. Nas. To takie proste.

Przygodę z coachingiem (cały czas szukam lepszego, polskiego odpowiednika!) rozpoczęłam w czerwcu 2018 r. w roli klienta. Uczestniczyłam w kilkudziesięciu cotygodniowych sesjach ze świetnym psychologiem i coachem – w trakcie każdego spotkania doświadczałam skuteczności procesu, odkrywałam ukryte we mnie odpowiedzi, rozwiązania, pomysły. Przekonałam się, że właśnie filozofia coachingu może być odpowiedzią na moje marzenie: wartościowe działania na rzecz rozwoju innych osób. W kwietniu 2019 r. ukończyłam akredytowany przez International Coaching Federation program coachingowy ACSTH „The Cornerstone Coaching – Filary Coachingu”. Obecnie z radością prowadzę już kilka procesów coachingowych.

Prywatnie jestem szczęśliwą opiekunką trzech futrzastych potworów, źródłem dobrych żartów, promotorem myślenia. Pożeram książki. Uwielbiam spacery. I ogromnie lubię patrzeć w niebo, wiedząc, że – dzięki Bogu! – każda mała chwila ma sens.

Dlaczego „Postawa Wyprostowana”?

Pomysł na „Postawę wyprostowaną” pojawił się tak, jak lubią robić to pomysły. Znienacka. Jeszcze wtedy, kilka lat temu, nie miałam jasności czym będzie „Postawa” – myśl o niej jednak zakiełkowała, rozwijała się, aż w końcu za myślą nastąpiły: decyzja i działanie. Niezwykłe jest to, że w ślad za nimi pojawiły się pewne inspiracje, niczym znaki utwierdzające mnie w obranym kierunku. I to nie były żadne subtelności.

Pierwsza inpiracja to cytat ze wspaniałej książki autorstwa Jordana B. Petersona, pt. „12 życiowych zasad. Antidotum na chaos”:

Postawa wyprostowana - inspiracja książką Jordana Petersona


Stanie z wyprostowanymi ramionami to akceptacja przerażającej odpowiedzialności za życie, z szeroko otwartymi oczami. Oznacza decyzję przekształcenia, z własnej woli, chaosu niewykorzystanego potencjału w rzeczywistość nadającego się do zamieszkania porządku. (…) Oznacza chęć poczynienia poświęceń koniecznych do stworzenia produktywnej, pełnej sensu rzeczywistości. (s. 64)

Druga inspiracja również postanowiła nie ryzykować przeoczenia, stąd jej bezpośredniość. Wiersz Zbigniewa Herberta – Pan Cogito o postawie wyprostowanej (lepszej rekomendacji chyba nie będę już potrzebować 🙂 ).

I oto jest. Postawa wyprostowana. Zapraszam!